Spider-Man: Homecoming - SPOILEROWE wrażenia po seansie

Awatar użytkownika
DarthVader
Początkujący Bohater
Posty: 568
Rejestracja: 30 mar 2016, 20:12
Lokalizacja: 3 Gwiazda Śmierci, w budowie, znajduje się w uniwersum DC.
Ulubiona postać z MCU: Spider-man

Re: Spider-Man: Homecoming - SPOILEROWE wrażenia po seansie

Postautor: DarthVader » 07 sie 2017, 22:11

Cyberius pisze:Niestety mi za bardzo Homecoming nie przypadł do gustu. Nie jest to zły film, ale też nie rozumiem tych zachwytów nad zachwytami, że jest to najlepszy film o Spider-Manie:





Trochę szkoda, że twój głos jest zagłuszony przez muzykę :V

I w sumie to racja z tym wiekiem, zchwytu też nie rozumiem.
Ale jest gorszy problem wg mnie: głupotki.
Jak dziewczyna wybacza parkerowi mimo tego, że ją tak często opuszcza, szczególnie na tej imprezie, gdzie stwierdza Parker: "Przepraszam, ale zasługujesz na kogoś lepszego". Nie wiem jaki jest stan emocjonalny Liz, ale normalnie, to by dziewczyna się obraziła, i płakały przez tydzień. Wątpię, żeby tak wybaczyła od razu Parkerowi. A co do Petera... Nie mógłby ja okłamać, np. "MOja ciocia jest chora, muszę iść" albo "Wszyscy mają mnie za przegrywa, jest mi smutno, idę się zabić''? DObra, to ostatnie to fatalne, ale przynajmniej Liz... No miałaby żal do Parkera, a nie płacz przez tydzień.
I ten nauczyciel, który go tak od razu przyjmuje... Zbyt wszystko Parkerowi idzie na sucho. Wiem, że gdyby nie uchodziło, to by się tak fabuła nie potyczyło, ale chyba można lepiej to zrobić nie?
Jedyna normalna reakcja jaką zapamiętałem, to ta jak Happy zareagował na gadkę Neda "HEJ JESTEM KUMPLEM SPIDERMANA UFASZ MI NIE?" Ale myślę, że ludzie którzy robili scenariusz, nie myśleli o normalnej reakcji, tylko o tym by śmieszna była scena
.
Jeszcze wtrącę kilka groszy do twego czepiania się: zbyt czepiasz się o to, że bohater nie ma tego samego koloru włosów jak w komiksie czy masz problem z karnacją jakiejś bohaterki. To nie ma w zasadzie żadnego wpływu na postać, ani na fabułę, poza paroma wyjątkami. W zasadzie, jakby tak zrobiono, to film byłby od deski do deski adaptacją komiksu... Tylko po co oglądać coś, który jestt od deski do deski wzięte z czegoś? Może np. jakaś historia lepiej działa jako film niż fanfiction czy jako komiks niż film animowany, ale to mniejszość.


Ale film i tak jest ok, ma wiele zalet i wad, jak Dr Strange.
Strach prowadzi do gniewu.Gniew prowadzi do nienawiści.Nienawiść prowadzi do cierpienia.Cierpienie prowadzi do śmierci.Śmierć prowadzi do nowego życia

Awatar użytkownika
muppet90
Agent Tarczy
Posty: 75
Rejestracja: 08 maja 2016, 14:40
Lokalizacja: Poznań
Kontaktowanie:

Re: Spider-Man: Homecoming - SPOILEROWE wrażenia po seansie

Postautor: muppet90 » 08 sie 2017, 17:56

DarthVader pisze:Jak dziewczyna wybacza parkerowi mimo tego, że ją tak często opuszcza, szczególnie na tej imprezie, gdzie stwierdza Parker: "Przepraszam, ale zasługujesz na kogoś lepszego". Nie wiem jaki jest stan emocjonalny Liz, ale normalnie, to by dziewczyna się obraziła, i płakały przez tydzień. Wątpię, żeby tak wybaczyła od razu Parkerowi. A co do Petera... Nie mógłby ja okłamać, np. "MOja ciocia jest chora, muszę iść" albo "Wszyscy mają mnie za przegrywa, jest mi smutno, idę się zabić''? DObra, to ostatnie to fatalne, ale przynajmniej Liz... No miałaby żal do Parkera, a nie płacz przez tydzień.

Może nie tyle wybacza, co po prostu nie ma do tego głowy. Właśnie dowiedziała się, że jej ojciec jest przestępcą i idzie do więzienia, na dodatek musi się z mamą przeprowadzić. Peter nie był nawet oficjalnie jej chłopakiem, ani nie była w nim zakochana, więc nic dziwnego, że w tym momencie sprawa nieudanego balu nie była dla niej priorytetem.
Peter oczywiście mógł wymyślić jakąś wymówkę, ale chyba był w takim szoku po rozmowie z ojcem Liz, że po prostu nie wiedział co powiedzieć.
Obrazek

Awatar użytkownika
DarthVader
Początkujący Bohater
Posty: 568
Rejestracja: 30 mar 2016, 20:12
Lokalizacja: 3 Gwiazda Śmierci, w budowie, znajduje się w uniwersum DC.
Ulubiona postać z MCU: Spider-man

Re: Spider-Man: Homecoming - SPOILEROWE wrażenia po seansie

Postautor: DarthVader » 08 sie 2017, 18:49

muppet90 pisze:Może nie tyle wybacza, co po prostu nie ma do tego głowy. Właśnie dowiedziała się, że jej ojciec jest przestępcą i idzie do więzienia, na dodatek musi się z mamą przeprowadzić. Peter nie był nawet oficjalnie jej chłopakiem, ani nie była w nim zakochana, więc nic dziwnego, że w tym momencie sprawa nieudanego balu nie była dla niej priorytetem.
Peter oczywiście mógł wymyślić jakąś wymówkę, ale chyba był w takim szoku po rozmowie z ojcem Liz, że po prostu nie wiedział co powiedzieć.


No dobra, ale wciąż powinna być obrażona, a przynajmbiej nie powinna się odzywać żeby było wiarygodnie. Ale to już zależy od dziewczyny, a w zasadzie juz w,pl i reżysera jak Liz zareaguje, nieważne.
Ale przyznaję, dobry argument z zszokowanym Peterem.
Strach prowadzi do gniewu.Gniew prowadzi do nienawiści.Nienawiść prowadzi do cierpienia.Cierpienie prowadzi do śmierci.Śmierć prowadzi do nowego życia

Cyberius
Młody Agent
Posty: 25
Rejestracja: 20 cze 2017, 17:46
Ulubiona postać z MCU: Punisher

Re: Spider-Man: Homecoming - SPOILEROWE wrażenia po seansie

Postautor: Cyberius » 14 sie 2017, 14:19

Kurczę, myślałem, że muzyka jest wystarczająco cicho :D
No dobra, jednak faktycznie Parker miał 15 lat, jak go pająk ugryzł. Co i tak nie oznacza, że i tak bardzo krótko miał te 15 lat.
Z tym czepianiem się o kolor włosów czy skóry, to po prostu zbyt dużo postaci zostało poddanych zabiegowi poprawności politycznej, że mi po prostu zaczęło to mocno razić w oczy. O ile Liz im wybaczyłem, bo nie była nigdy ważną postacią (Betty w sumie też), tak Flasha im nie wybaczę. I jak z Zendayi też zrobią Mary Jane, to im również nie wybaczę.

Dr Strange akurat jest jednym z najlepszych filmów MCU, a Homecoming może mu czyścić buty :P W Strange'u mi jedynie do Morda bardziej Mikkelsen pasował, ale to im akurat mogę wybaczyć ;)

Awatar użytkownika
Antmanfilmweb
Doświadczony Sidekick
Posty: 520
Rejestracja: 30 mar 2016, 22:05
Lokalizacja: Kraków
Ulubiona postać z MCU: Deadpool, Wolverine
Kontaktowanie:

Re: Spider-Man: Homecoming - SPOILEROWE wrażenia po seansie

Postautor: Antmanfilmweb » 09 wrz 2017, 18:53

Przepraszam ,że tak późno dodaje swoje spoilerowe przemyślenia po filmie,wcześniej nie miałem czasu .

Spoiler: pokaż
[/Film rozpoczyna się genialną akcją w której dowiadujemy się czemu Adrian Toomes ojciec Liz grany przez Michaela Keatona wraz ze swoimi towarzyszami stają się źli,potem widzimy już jak Peter działa w stroju Spideyego podczas Civil War.
Później poznajemy bliżej jego relacje z przyjaciółmi ze szkoły,oraz ze swoim Mentorem Tony'm Starkiem A.K.A Iron Manem ,któremu chce zaimponować łapiąc Vulture'a Keatona.


Ogólnie film mi się bardzo podobał.
Oceniam go na 8/10 ze względu na genialnego Villaina oraz zgodność z komiksem.
Obrazek

Awatar użytkownika
Crosoverliker
Moderator Chatu
Posty: 187
Rejestracja: 02 gru 2016, 21:40
Lokalizacja: Łódź
Ulubiona postać z MCU: Iron Man, Spider Man

Re: Spider-Man: Homecoming - SPOILEROWE wrażenia po seansie

Postautor: Crosoverliker » 28 wrz 2017, 22:04

viewforum.php?f=8

Wycięty Morales.

W śmierć Petera oczywiście nie wierzę po tylko tylu filmach, ale szkoda, że wycięto tę scenę. Nie jest ważna dla fabuły filmu, ale dla przyszłości serii już tak, a do tego to taki miły smaczek.
Obrazek

Awatar użytkownika
Vapid
Początkujący Bohater
Posty: 590
Rejestracja: 29 mar 2016, 17:43
Lokalizacja: Garaż Alison Hendrix

Re: Spider-Man: Homecoming - SPOILEROWE wrażenia po seansie

Postautor: Vapid » 29 wrz 2017, 15:38

Crosoverliker pisze:Wycięty Morales.

W śmierć Petera oczywiście nie wierzę po tylko tylu filmach, ale szkoda, że wycięto tę scenę. Nie jest ważna dla fabuły filmu, ale dla przyszłości serii już tak, a do tego to taki miły smaczek.
Coś ci w linku nie pykło :?

A obecność Milesa została potwierdzona już wcześniej - poprzez kwestię "mam siostrzeńca w tej okolicy" wypowiedzianą przez Davisa kiedy był przesłuchiwany przez Spider-Mana. I w wywiadzie, którego Feige udzielił po premierze Homecoming
"It's time to pay for your sins."
"Bullets are the beauty and I don't know why..."

Obrazek

Awatar użytkownika
Crosoverliker
Moderator Chatu
Posty: 187
Rejestracja: 02 gru 2016, 21:40
Lokalizacja: Łódź
Ulubiona postać z MCU: Iron Man, Spider Man

Re: Spider-Man: Homecoming - SPOILEROWE wrażenia po seansie

Postautor: Crosoverliker » 29 wrz 2017, 18:36

No tak... Link jest do grupy, a jak w niej nie jesteś, to nic nie zobaczysz...
Link mówi o wyciętej scenie, w której Davis po przesłuchaniu rozmawia z Moralesem przez komórkę. Można ją zobaczyć jak się kupi płytę z filmem na Blue-Ray.
Skoro i tak potwierdzili Moralesa, to już spoko, już nic nie marudzę :D
Obrazek

Awatar użytkownika
Veli
Administrator
Posty: 412
Rejestracja: 29 mar 2016, 18:00
Lokalizacja: Lubuskie

Re: Spider-Man: Homecoming - SPOILEROWE wrażenia po seansie

Postautor: Veli » 09 paź 2017, 20:18

W końcu obejrzałam i przyznam (pomimo moich wcześniejszych uprzedzeń :roll:), że to był naprawdę dobry film. Kilka razy śmiechłam, humor, w przeciwieństwie do tego w GotG2 (które zawiodło na całej linii) nie był toaletowy i na żenującym poziomie. Dobra rozrywka, nie dłużył się, villain także na plus, a Toma musze pochwalić, choć wcześniej byłam nastawiona raczej wrogo do Spidera-młodziaka.
Jedyne minusiki to brak Mary Jane, aktor grający Flasha i wprowadzenie jakichś randomowych osób zamiast postaci z komiksów, z otoczenia Parkera.

Film jest schematyczny i praktycznie nie wyróżnia się na tle pozostałych produkcji MCU, ale inaczej się chyba tego zrobić nie dało, więc w swojej kategorii 8/10.
Widzę wszystko. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Awatar użytkownika
She-Doc
Agent Specjalny Tarczy
Posty: 211
Rejestracja: 03 kwie 2016, 14:03
Lokalizacja: Kraków
Ulubiona postać z MCU: Doctor Strange

Re: Spider-Man: Homecoming - SPOILEROWE wrażenia po seansie

Postautor: She-Doc » 09 paź 2017, 20:32

No dobra, w końcu obejrzałam Spider-Man: Homecoming. Nie zawiodłam się.
Przede wszystkim humor, potrafi rozśmieszyć, rzadko bywa żenujący, i w sam raz pasuje do tej wersji Petera Parkera, która jest najbliżej komiksowej ze wszystkich. Ostatnia scena w której ciocia May dowiaduje się o sekretnej tożsamości Spidermana z głośnym "WHAT THE F*CK" rozbroiła mnie, śmiałam się jeszcze podczas napisów końcowych. Mimo braku ważnych postaci z poprzednich Spider-Manów takich jak Harry Osborn, Gwen Stacy czy Mary Jane (choć jak okazuje się pod koniec ta ostatnia jednak istnieje w uniwersum w postaci Michelle "MJ") szkolne perypetie Spider-Mana nie tracą na tym. Pokazują o wiele mniej nachalny sympatyczny wątek miłosny, najlepszy szkolny przyjaciel Petera bawi tworząc z nim świetny nerdowski duet, nawet Flash jest ciekawszą postacią.
Tom Holland ze swoim młodzieńczym głosem i aparycją w końcu jako pierwszy aktor w historii wypada autentycznie wypada w roli 15-letniego roztrzepanego, błyskotliwego i nadpobudliwego nerda jakim jest Peter Parker. Widać to było w Civil War i widać teraz (scenki nagrywane telefonem przez Petera Parkera podczas walki na lotnisku to arcydzieło <3)
Micheal Keaton w roli Vulture'a sprawdza się wyśmienicie i już można go nazwać jednym z najlepszych villainów MCU. Proste, zrozumiałe motywacje zarysowane wyraźnie już na początku filmu (ekipa sprzątająca po superbohaterach). A scena po napisach daje nadzieję że to jeszcze nie jest pożegnanie z postacią.
Cameo Kapitana Ameryki idealnie przedstawia gdzie przeciętni obywatele mieli całe zamieszanie w Civil War.
Ojcowska relacja między Tony'm Starkiem a Peterem również została pięknie przedstawiona. Jestem pewna że będzie szansa zobaczyć jej więcej podczas Infinity War.
I największy twist fabularny od czasu gdy "Split" okazało się sequelem "Niezniszczalnego": ANI RAZU NIE ZOSTAŁ WSPOMNIANY WUJEK BEN!
Czekam z niecierpliwością na drugą część.
Ocena: 7,5/10
"In a world of locked rooms a man with a key is king and honey you should see me in a crown"
~Jim Moriarty


Wróć do „Faza Trzecia”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 1 gość