Black Panther

Awatar użytkownika
Artek89
Młody Agent
Posty: 20
Rejestracja: 01 kwie 2016, 15:35

Black Panther

Postautor: Artek89 » 06 lut 2018, 12:05

Czarna Pantera (2018) - Black Panther

Obrazek

Opis:
Król T'Challa (Chadwick Boseman) powraca do Wakandy, odosobnionego a zarazem rozwiniętego technologicznie państwa, w nowej roli - przywódcy kraju. Wkrótce dowiaduje się jednak o wyzwaniu jakie otrzymał od konkurencyjnej frakcji, która chce przejąć władzę. Gdy dwóch wrogów zaczyna spiskować w celu zniszczenia Wakandy, Czarna Pantera musi sprzymierzyć się z agentem C.I.A. Everettem K. Rossem (Martin Freeman) i "Dora Milaje", członkami służb specjalnych, by uchronić kraj przed wciągnięciem w światowy konflikt.

Trailer:


Reszta Informacji:

Kod: Zaznacz cały

http://www.filmweb.pl/film/Czarna+Pantera-2018-594358


Zakładam temat o tym filmie bo nie widzę go a film zbliża się coraz bliżej więc zakładam, a jeśli jest on nieodpowiedni albo niepotrzebny proszę o usunięcie :) Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
Eryk0201
Początkujący Bohater
Posty: 563
Rejestracja: 30 mar 2016, 22:05
Lokalizacja: Zawiercie

Re: Black Panther

Postautor: Eryk0201 » 18 lut 2018, 23:14

Jakby co to
SPOILERYYYYY !!11! ;o

Nie chce mi się pisać pseudo-recenzji to ograniczę się do plusów, minusów i... średników :d

+ Główny bohater - ładnie rozwinięta psychika, da się wczuć w niego i jego wewnętrzny pojedynek między podtrzymywaniem tradycji a robieniem tego, co właściwe. No i jest fajny i kozak i w ogóle wszyscy się cieszą yay.
+ Postacie drugo- i trzecioplanowe - jest ich sporo, ale chyba każda z nich jest dobrze i ciekawie rozwinięta. Dla mnie #1 to Shuri, dużo fajniejsza i oryginalniejsza postać niż oczekiwałem (WHAT ARE THOOOSE). Klaue był świetny, ale nie przeszkadzała mi jego śmierć - była ważna dla fabuły, a on sam jest przecież tylko nielegalnym handlarzem. M'Baku to kozak xD Nakia i Okoye były co prawda tłem, ale miały swoje dobre wątki i charaktery. Ross jest dobrym zaskoczeniem, spodziewałem się większego cameo, a miał spory i dobry sub-plot. W'Kabi też w porządku. Klaue oczywiście świetny,
+ Klimat. Całkowicie inna bajka niż reszta MCU, idealnie zbudowany świat i balans pomiędzy kulturą Afryki i technologią przyszłości. Pięknie zrobiona sceneria krajobrazów i miast.
+ Też klimat, ale od strony ludzi - ładnie przedstawione różnice kulturowe, inne plemiona i też ten wątek mieszania kultury przeszłości z przyszłością.
+ Humor - nie jest sztucznie sztywno, a pojedyncze żarty są naturalne i celne.
+ Kostiumy - no genialne no, co tu dużo gadać.
+ Soundtrack - -||-
+ Dialogi - tu chcę zaznaczyć, jak naturalnie przedstawiony jest charakter rodziny królewskiej - po zwiastunach można oczekiwać takiej oficjalnej powagi, ale jak widzimy po scenach T'Challi i Shuri wyszło bardzo naturalnie i na luzie.

; - Złoczyńca - dobry motyw, dobre backstory. Miał praktycznie historię godną głównego bohatera - Odrzucony, poza swoim dziedzictwem, stracił wszystkich. Całe życie dąży do odzyskania tego, co zostało mu zabrane. Trenuje i wraca do kraju, gdzie chce przywrócić sprawiedliwość. Co prawda trochę agresywnie, ale to właśnie czyni go villainem. Wszystko fajnie, ale... to wszystko bardziej mówi o jego motywach poza ekranem. Kiedy go widzimy, wchodzi do Wakandy i mówi "My name is Erik Killmonger, you killed my father, prepare to die" xd W skrócie: niewykorzystany i zrushowany materiał na dobrego złoczyńcę, ale i tak bardziej w pozytywną stronę. Taki trochę lepszy Kaecilius.
; - Walki. Z jednej strony walka w kasynie była dobra, jednym ujęciem i ciekawa choreografia, z drugiej takie liche momenty jak poprzecinana ujęciami walka "na gołe klaty" T'Challi z Killmongerem (chociaż choreograficznie w porządku), albo takie jeszcze bardziej liche jak walka w metrze. Takie hit or miss.

- Fabuła. Wow, zabrzmiało jak olbrzymi, ostateczny minus zerujący powyższe argumenty. Aż tak źle nie jest, chodzi mi raczej o same wydarzenia, wyłączając postacie, dialogi itede. W całym filmie prawie nic się nie wydarzyło. Miałem wrażenie, jakbym znał całą fabułę przed seansem. Nie było żadnych stawek. Kolejność wydarzeń robiła sens, ale bardziej skupili się na budowaniu świata niż głównego wątku. O ile cały film mi się podobał, to nie zaskoczył mnie prawie wcale pod tym aspektem. Nawet nie da się za bardzo zgonić na zwiastuny, bo w ogóle nie zdradzały fabuły, ale po prostu była przewidywalna. Największym "wow" miała być chyba śmierć T'Challi, ale... czy ktokolwiek w to wierzył? xD No i śmierci Klawa i Killmongera też nie były oczywiste, więc tu już na plus, chociaż nie narzekałbym, jakby Erik stał się nowym Lokim. No ale wtedy nie mielibyśmy godnej śmierci i przesłania, które budowały fabułę.

8/10. Polecam :>
Obrazek

Awatar użytkownika
Crosoverliker
Moderator Chatu
Posty: 286
Rejestracja: 02 gru 2016, 21:40
Lokalizacja: Łódź
Ulubiona postać z MCU: Iron Man, Spider Man

Re: Black Panther

Postautor: Crosoverliker » 19 lut 2018, 12:59

RÓWNIEŻ SPOILERY!!!

PLUSY:
Bogaty świat przedstawiony- jak nigdy
Prawie cała fabuła filmu- nie chce mi się wypisywać :P :P :P
Postać Everetta K. Rossa
2 złoczyńców z dużym potencjałem
Kolejny raz (po Homecoming) dostaję villaina, który nie jest villainem i go lubię (mowa o Killmongerze)

MINUSY:
Jakby nie zabili Killmongera, to by było naciągane, ale mimo wszystko mi szkoda, że zmarnowali tak świetną postać z potencjałem na następne filmy w MCU. Choć dzięki temu Michael B. Jordan (nie mylić z koszykarzem :D ) będzie miał więcej czasu na kolejne filmy o Creedzie. MCU bez Killmongera nie upadnie, a Creed bez Creeda... hmmmm...
Siostra Black Panthera była wkurzająca

10/10

Mam pytania co do komiksów:
1. Czy w którychś komiksach Killmonger staje się dobry?
2. Czy w którychś komiksach Wakanda zostaje podbita/zniszczona/przechodzi kryzys gospodarczy?
Obrazek

Awatar użytkownika
Howlett
Administrator
Posty: 277
Rejestracja: 30 mar 2016, 20:26
Lokalizacja: ASGARD IS NOT THE PLACE, IT IS THE PEOPLE

Re: Black Panther

Postautor: Howlett » 19 lut 2018, 14:43

Okej, wczoraj widziałem film i prawdę mówiąc jestem bardzo, bardzo pozytywnie zaskoczony.

Co na plus?
+ Kultura Wakandy i jej przedstawienie. Nigdy bym nie powiedział, że coś takiego mnie w ogóle zaciekawi, a porwało mnie w tym filmie najbardziej. Chyba aż sięgnę po komiksy, żeby dostać więcej, bo zapewne trochę tam tego jest. Cały świat poza tymi tunelami i kolejkami z końcówki wygląda wiarygodnie i naturalnie, efekty są bardzo spoko, a kolory nie gryzą w oczy jak przy drugich Strażnikach czy Age of Ultron. Wszystkie te obyczaje i rytuały to absolutny miód i bardzo dobre połączenie tych afrykańskich klimatów ze współczesnością, czy nawet jakąś wersją futurystycznej przyszłości.
+ Postacie. Nie zgodzę się, że T'Challa niknie przy Killmongerze, bo takie głosy się pojawiają - to po prostu inna postać, ma ten stoicki vibe i decydowanie, co jest dobre, a co złe, kierowanie się moralnością i rozumem. Świetnie go poprowadzili i mam nadzieję, że będzie miał dużą rolę w przyszłości MCU, bo na to zasługuje. Sam villain jest świetny, wiarygodny i na tyle dobrze zagrany przez Jordana, że w pewnym momencie można mu było nawet kibicować. Dobrze, że marvelowi złoczyńcy - Vulture, Hela, teraz Killmonger - zaczęli trochę przełamywać ten stereotyp guwnianego czarnego charakteru. Warto też wspomnieć o drugoplanowych bohaterach - tu najbardziej na plus Shuri, liczę na rozwój tej postaci, świetna chemia między nią a Panther. Żal mam o Andy'ego Serkisa - o ile śmierć Klaue'a była bardzo dobrze wpisana w fabułę, tak miał na tyle charyzmy, że po tych raptem 10 minutach na ekranie chce się więcej. Reszta też dała radę, nie chce mi się o nich rozpisywać, ale Martin Freeman to zdecydowanie uosobienie białego widza siedzącego na Czarnej Panterze.
+ Aktorstwo. Szczególnie Boseman, Jordan i Serkis.
+ Sam klimat. Pierwszy raz na filmie Marvela poczułem, że to nie jest film dla mnie, ale w dobrym znaczeniu tych słów. Nie dziwię się, że stał się ważny i istotny dla czarnych społeczności, bo powinien. Czułem wręcz satysfakcję, że Marvel celuje w inny target niż do tej pory, obserwując to poniekąd z boku.
+ Przesłanie. Niby proste, niby dość banalne, niby ogólnikowe, ale patrząc na drogę, jaką film przebył by do tego przesłania dotrzeć to ma ono większą moc, niż wszytkie pozostałe filmy MCU razem wzięte. Niby filmy o Capie poruszały takie zagadnienia jak bezpieczeństwo i jego cena, wolność czy ingerencja rządów w życie obywateli, ale nie czułem, by to było jakieś bardzo poważne. I szanuję pstryczek w nos Tego, Którego Imienia Nie Chce Się Nikomu Wypowiadać - budujmy mosty, nie mury.

A minusy. Hmm, ciężko mi było jakiekolwiek znaleźć, ale:

- Killmonger w drugiej połowie filmu - niby jego motywacja jest świetna, sama postać bardzo dobrze zagrana, z mocnymi przekonaniami podpartymi solidnymi argumentami - no ale koniec końców i tak to się ogranicza do "hurr durr obalmy rządy, niech świat płonie za naszą krzywdę", plus przegranej finałowej walki, pomimo paru trudności jakie napotkał T'Challa. Czuję, że mogli to poprowadzić jakoś inaczej, no ale w gruncie rzeczy i tak było lepiej, niż zazwyczaj - patrząc na inne marvelowe schwarz charaktery to śmiało mogę powiedzieć, że Erik jest powyżej średniej.
- efekty specjalne w paru momentach wyglądają po prostu słabo, szczególnie podczas finałowej walki na tych torach. Oglądało się to jak cutscenki z mizernej gry komputerowej, ale spodziewałem się tego po zwiastunach.
- już mogli sobie darować to "zaskoczenie" w postaci odsieczy M'Baku i jego plemienia, bo to było skrajnie oczywiste. Dużo więcej klimatu miałoby maszerowanie na siebie dwóch armii dwóch królów, no ale nie można mieć wszystkiego.

Film mocne 9/10, polecam i pozdrawiam.
Hear me... and rejoice. You have had the privilege of being saved by the Great Titan. You may think this is suffering. No. It is salvation.

Awatar użytkownika
Antmanfilmweb
Początkujący Bohater
Posty: 581
Rejestracja: 30 mar 2016, 22:05
Lokalizacja: Kraków
Ulubiona postać z MCU: Deadpool, Wolverine
Kontaktowanie:

Re: Black Panther

Postautor: Antmanfilmweb » 23 lut 2018, 19:40

Obrazek

Awatar użytkownika
Kate_Bishop
Początkujący Bohater
Posty: 636
Rejestracja: 01 kwie 2016, 19:57
Lokalizacja: Placówka Szkoleniowa Young Avengers
Ulubiona postać z MCU: Hawkeye

Re: Black Panther

Postautor: Kate_Bishop » 10 kwie 2018, 6:59

No to już na chłodno:

Bardzo bałam się o ten film, ponieważ dobrych czarnoskórych aktorów, których znam, policzę na palcach jednej ręki [nie bijcie, jeśli znacie więcej].

PLUSY
+ gra aktorska na wysokim poziomie [na co bardzo zwracałam uwagę - jest to chyba pierwsza superprodukcja z udziałem tak wielu czarnoskórych]
+ Wakanda - przedstawiona technologia była dość realistyczna, a sama kultura bardzo rozbudowana. Najbardziej przypadła mi do gustu tradycja "dnia wyzwań". Dzięki temu do tronu dobierali się najlepsi wojownicy.
+ Sceny walki - chodzi o te właśnie na owej arenie - bardzo spektakularne
+ Efekty specjalne - bardzo dobre, nie ma co się rozpisywać
+ Fabuła - wydaje się banalna, ale ujęło mnie w niej to, że teoretycznie prawy człowiek, król zabija swojego brata i, aby to zataić, pozwala ulicy wychować sierotę
+ Skarfikacja Kilmongera
+ świetny soundtrack

MINUSY
+ ten film to rewanż za to, jak traktowani są czarnoskórzy według nich samych, kipiący poprawnością polityczną - wciskane na siły żarty o białych, pokazywanie ich jako osoby mało rozgarnięte, zaawansowana technologia na Afrykańskim zadupiu [co akurat mi nie przeszkadza w przeciwieństwie do reszty], organizowanie powstania osób czarnoskórych w państwach demokratycznych, gdzie istnieje równouprawnienie ras [coś takiego miało sens przed '64] i, oczywiście, feministyczne pseudo-Amazonki. Czy tylko ja mam dość wciskania wszystkiego na siłę? [I tak - wiem, że to było w komiksie, ale pp mnie już TROSZECZKĘ wkurza]
+ wszystko tam było Mary-Suowskie, że aż boli [nie mogli pokazać żadnej wady ich społeczności - nawet plemię goryli, które nie było częścią wspólnoty było bardzo w porządku co do BP i nawet mu pomogli]

Daję 8.5/10
"Poświęcenie to najdoskonalsza forma oddania." ~ja

Awatar użytkownika
Crosoverliker
Moderator Chatu
Posty: 286
Rejestracja: 02 gru 2016, 21:40
Lokalizacja: Łódź
Ulubiona postać z MCU: Iron Man, Spider Man

Re: Black Panther

Postautor: Crosoverliker » 18 maja 2018, 18:30

How It Should Have Ended :D Z 3 nawiązaniami do Infinity War- szacun!

https://www.youtube.com/watch?v=oV0zkMe1K8s
Obrazek


Wróć do „Faza Trzecia”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość